ngorongoro myląca nazwa

sobota, 13 grudnia 2008

Misjonarki

Zwariowana zakonnica jezdząca samochodem w filmach o żandarmie z Luisem de Funesem to przy nas płotka. Nasz "Dziki Mustang" pędził przez miasto z zawrotna szybkością sześćdziesięciu kilometrów na godzinę i zipiał przy tym jak nalogowy palacz z dwudziestokilogramową nadwagą wspinający się na Mount Everest. W środku siedziały dwie szalone reporterki jadące w poszukiwaniu sensacji do... jednej z miejskich przychodni. Dzięki ci Allachu, ze to pudło sie nam po drodze nie rozkraczylo i moglysmy szczęsliwie dotrzeć na miejsce.
Po zaparkowaniu naszej super bryki uderzylyśmy szturmem na przychodnię. A niech sie dziadki i babcie spowiadają do mikrofonu, czy zaszczepili sie na grypę. Ale na tym nie koniec. Trzeba sprawdzic inne przychodnie. Misja mediow publicznych musi zostac spelniona, obywatel ma prawo wiedzieć ile osób po sześdziesiątym roku zycia szczepi się na grypę. Jeździłyśmy po calym mieście i drążylysmy temat. Udalo nam się tez porozmawiać z kilkoma recepcjonistkami, a nawet...jedną lekarką! Łaaaał! Trzymajcie mnie! Mamy materiał, że hoho! Mozemy wracać do radia na montowanie. Tak tak, juz wiem, ze to nie chodzi o rury ani meble.
Zapakowalysmy się w nasza mydelniczkę. Dagma podała mi sprzet a ja przez calą droge nie spuściłam z niego oka. Musialam przeciez dopilnowac, zeby nic sie nie stalo materialom, ktore wcześniej na nim nagralysmy. Czulam sie jak strażnik strzegacy wejscia do palacu Buckingham, albo jak Cerber pilnujący wejścia do świata umarłych. Byłam gotowa warczeć na każdego, kto zblizyłby się po mikrofon. Ba, myslę że nawet potrafilabym ugryźć za coś takiego. Dobrze, że zaden nieszczęsnik sie nie napatoczył, bo marny bylby jego los.
Cale szczeście dojechalysmy do rozglosni bez strat w ludziach ani sprzęcie. Mydelniczka też nie zostala uszkodzona. Zostawilysmy ja w garazu i pognalyśmy na gorę. Czas to pieniądz. Reporter musi dzialać szybko. Spragnieni nowych informacji sluchacze nie maja dla nas litości.

Komentarze (0):

Prześlij komentarz

Subskrybuj Komentarze do posta [Atom]

<< Strona główna